Ryby – wspaniałe rozszerzenie diety?

co jesc na diecie

Ryba na śniadanie, ryba na kolację…

W medialnych dyskusjach często przywołuje się fakt, że mieszkańcy krajów, które w naturalny sposób mają ułatwiony dostęp do dań rybnych
– Japończycy, mieszkańcy państw basenu Morza Śródziemnego, grupy etniczne zamieszkujące północne części kontynentów itd.
– generalnie żyją dłużej i rzadziej są dręczeni przez choroby układu krążenia niż Europejczycy czy Amerykanie.
W Polsce ryby nie są tak popularne jak w krajach z silnymi tradycjami połowów z kilku powodów. Nie jest to najtańszy składnik posiłku, który dodatkowo wymaga umiejętnego przyrządzenia. Ponadto, polska kuchnia ma swoich innych faworytów. Trudno oczekiwać, że w takich realiach, ryba na śniadanie zdetronizuje kanapki, jajecznicę czy owsiankę.
Z pewnością warto jednak sięgnąć do skarbnicy składników odżywczych, którą oferują zdrowe ryby i stopniowo dodawać je do swojego menu.
Byłoby idealnie, gdybyśmy mogli spożywać rybie danie dwa, trzy razy w tygodniu.

Najzdrowsze ryby, czyli jakie ryby jeść warto

Wspomniane wyżej składniki odżywcze to zestaw uniwersalnych „rybich kompetencji”, które możemy spotkać dodając do naszego menu różne ryby.
Wiadomo, że ryba rybie nierówna i poszczególne gatunki różnią się od siebie właściwościami odżywczymi. To, które z nich możemy uznać za lepsze, zależy od wielu czynników, m.in. środowiska, w którym żyją, jakości wód, sposobu połowu itd. Jedna z zasad mówi, że najzdrowsze ryby to te żyjące w słonych wodach.
Dostarczają one bowiem więcej kwasów omega-3 niż ryby słodkowodne. Wśród ryb morskich za najbardziej wartościowe uważa się tłuste gatunki, np. śledzia, makrelę czy łososia.